"Do obowiązków Państwa należy troska o obronę i zabezpieczenie takich dóbr zbiorowych jak środowisko naturalne i środowisko ludzkie, których ochrony nie da się zapewnić przy pomocy zwykłych mechanizmów rynkowych".

 

JAN PAWEŁ II
Encyklika Centesimus Annus

 

O czym milczą media?

W ubiegłym roku najważniejszym tematem przewijającym się w mediach oraz budzącym wiele kontrowersji stała się zaproponowana przez frakcję AWPL ustawa o ochronie życia poczętego. W tej sprawie odbyło się wiele spotkań, konferencji prasowych, wywiadów oraz dyskusji medialnych. Mam jednak nieodparte wrażenie, że wiele ważnych argumentów media pominęły, albo przemilczały.

Nikt nie obalił, a nawet nie próbował obalić założenia, że życie ludzkie zaczyna się od poczęcia. Prof. hab. dr nauk biomedycyny posłanka Vida Marija Čigriejienė na posiedzeniu komitetu wypowiedziała się krótko i jednoznacznie: „po złączeniu się dwóch komórek powstaje życie ludzkie i kropka”.  Logicznym będzie następne stwierdzenie, że życie ludzkie powinno być chronione ustawowo i kropka. Dlatego właśnie potrzebna jest nasza ustawa.

 

W swoim liście z dn. 5 czerwca 2013 r. do rządu RL ministerstwo ochrony zdrowia RL stwierdza: przerywanie ciąży z przyczyn innych niż zdrowotne jest nie do przyjęcia. Komitet praw kobiet i równości płci Parlamentu Europejskiego pod koniec września 2013 r. zaproponował rezolucję, w której jednym z podstawowych założeń jest następujące stwierdzenie: „ <…>państwom położyć kres aborcji z socjalnych i ekonomicznych powodów”. Właśnie to przewiduje nasza ustawa, która jest bardziej liberalna niż założenia w wyżej wymienionych dokumentach. Przewiduje bowiem możliwość przerywania ciąży powstałej w wyniku gwałtu.

Dlaczego więc rząd RL nie zważając na konkretne argumenty proponuje odrzucić nasz projekt ustawy, skoro nawet oponenci przyznają, że aborcja to zło? Dlaczego w takim razie powinniśmy to zło tolerować? Możliwe dlatego, że komuś zależy na tym, aby nadal działał sowiecki „prikaz” ministerstwa zdrowia ZSRR pozwalający na zabijanie nierodzonych dzieci. Między innymi w tym celu wyciąga się na światło dzienne kontrowersyjny i zagmatwany argument, jakoby nasza ustawa przeczy konstytucji RL i aktom prawnym UE.

Proszę zwrócić uwagę, że w uchwale rządowej jest zapisane „budzi wątpliwości” (kelia abejoniu). Śmiem twierdzić, gdyby jakieś wątpliwości były, to żadnej dyskusji na ten temat nie mogłoby być i projekt ustawy nie trafiłby na salę obrad Sejmu.

 A teraz konkrety. Moim zdaniem ustawy są tworzone przez ludzi i powinny ludziom służyć. Ustawowo można zielony kolor liści drzew zatwierdzić jako czerwony. Od tego kolor liści się nie zmieni. Przyjdzie daltonista i powie, że liście są czarne. Pogląd oponentów na to czy  projekt ustawy o ochronie życia poczętego jest sprzeczny z ustawodawstwem RL jest porównywalny do poglądu daltonisty. Jeżeli wziąć pod uwagę ustawy na które powołują się nasi oponenci, to powstaje jednoznaczny wniosek: projekt ustawy nie przeczy żadnej ustawie prawnej RL.

Co w takim razie „kelia abejoniu”? Budzi wątpliwości p. 22 Konstytucji RL, gdzie idzie mowa o ochronie spraw prywatnych obywateli. Każdy ma prawo i powinien zajrzeć przeczytać co  Konstytucja RL określa jako sprawy prywatne. Absurdem byłoby twierdzić, że zabijanie własnych dzieci należy wyłącznie do spraw prywatnych rodziców. Oczywiste, że nic podobnego tam nie mogło być i nie jest  wpisane. Autorzy konstytucji nawet w koszmarnym śnie nie mogli przewidzieć, że komuś przyjdzie do głowy tak ją interpretować.

Oponenci powołują się na  kodeks karny, który głosi, że życie ludzkie jest chronione od urodzenia, ponieważ  „urodzone” określa się dopiero wtedy gdy opuszcza ciało kobiety. Wręcz rewelacja. A kto temu przeczy? Tak jak nie można zaprzeczyć twierdzeniu, że nienarodzone dziecko to to, które jeszcze nie opuściło łona matki. Nie jest ono chronione przez żaden kodeks prawny, chociaż wszyscy zgadzamy się co do tego, że to jest ludzkie życie. Właśnie tę lukę prawną wypełnia nasz projekt ustawy o ochronie życia poczętego. A kiedy rozpoczyna się życie ludzkie ustala nie kodeks karny, a Bóg, czy jak kto woli przyroda.

Pozostałe argumenty oponentów uchwały rządowej nie zasługują uwagi, ponieważ są mało znaczące i w większości dotyczą sformułowań.

Cdn.

Zbigniew Jedziński

 

Gościmy

Odwiedza nas 78 gości oraz 0 użytkowników.

Login form